14-06-2009 10:10 / "Obyczaje i osobliwości" Powieś na ścianie portret własnego DNA
Sztuka niejedno ma oblicze, a ostatnio jej główną funkcją jest zaskakiwanie odbiorcy. Ci, których drażnią "oklepane" obrazy impresjonistów, którym banalne wydają się dzieła abstrakcjonistów czy kubistów, mogą zdecydować się na portret...własnego DNA.
Można go zamówić na płótnie, metalu albo pleksi. Portret może być indywidualny, z partnerem albo rodzinny - opcji jest wiele. Wystarczy, że pobierzemy sobie z wewnętrznej części policzka próbkę DNA przy użyciu specjalnego zestawu dostarczonego nam przez firmę ARTRES, która oferuje tego typu usługę. Wymaz zostanie następnie przesłany do analizy do certyfikowanego laboratorium europejskiego.
Po czterech lub pięciu tygodniach otrzymamy unikalny obraz naszego DNA będący doskonałym przykładem sztuki współczesnej. Laboratorium opatruje go certyfikatem autentyczności, a po wykonaniu "dzieła" nasz materiał genetyczny jest niszczony.
"Na świecie portrety DNA są już całkiem popularną formą sztuki. W Wielkiej Brytanii wykonuje je firma DNA Art, z którą współpracujemy, a na rynku amerykańskim wiodącą w tej materii firmą jest DNA 11" - mówi Aleksandra Borczyńska, szefowa firmy ARTRES.
Jak przekonuje dużo ciekawsze niż obrazy na płótnie są te wykonywane na nośniku metalowym lub pleksi, ponieważ specjalne tło zapewnia ciekawe, świetlne efekty. Klient może sobie również wybrać gamę kolorystyczną, jaka najlepiej będzie się komponowała z wystrojem jego salonu...
Borczyńska nie ukrywa, że oferowana przez nią usługa jest skierowana raczej do wąskiego grona osób, zwłaszcza tych o zasobnych portfelach. Cena portretu zależy od wybranego przez klienta nośnika i rozmiaru obrazu. Najtańsze są obrazy na płótnie, np. portret o wymiarach 60 x 40 cm można mieć za 1600 zł, jednak w przypadku większych rozmiarów cena dochodzi do 2 tys. zł, a nawet przekracza tę kwotę. Ceny w przypadku innych nośników nie zostały jeszcze określone, wiadomo tylko, że portrety te będą droższe.
Firma działa dopiero od dwóch miesięcy, a miesiąc temu uruchomiła stronę internetową, na której można zobaczyć przykłady tej osobliwej sztuki. W budowie jest również sklep internetowy.
Czy taka sztuka się komuś podoba czy nie - nie jest w gruncie rzeczy najważniejsze. Możemy za to być pewni, że identycznego obrazu nikt oprócz nas na ścianie mieć nie będzie. (PAP Life)